Kubuś Puchatek po wielkopolsku

Czy macie swojego bohatera do którego z wielką przyjemnością wracacie ze swoimi dziećmi? Obserwując rynek śmiało można powiedzieć, że wśród nowoczesnych bajek cieszących się ogromną popularnością, jest kilka takich postaci, które obecne są już na rynku od wielu lat i nie dają się pokonać cudownym bohaterom ze współczesnych bajek. To znaczy, że są one naprawdę wartościowe i stanowią idealny przykład dla naszych dzieci, które mogą się od nich wiele nauczyć. Jedną z takich postaci jest Kubuś Puchatek – oryginalny Winnie-the-Pooh. Jeżeli chcemy spojrzeć na niego z innej strony razem z naszym dzieckiem, to powinniśmy zajrzeć do książki pt. “Misiu Szpeniolek” autorstwa A.A. Milne w przekładzie Juliusza Kubla.

Szpeniolek z Wielkopolski

O ile nazwisko Milne jest nam doskonale znane, o tyle znakomity poznański znawca wielkopolskiego języka – bamber Juliusz Kubel cieszy się mniejszą sławą. Jest to na tyle barwna postać, która postanowiła przedstawić znane bajki w barwnym, bardzo charakterystycznym wielkopolskim języku. Wcześniej dokonał takiego przetłumaczenia “Małego Księcia” czego efektem był “Księciu Szaranek” cieszący się ogromną popularnością nie tylko wśród rodowitych Wielkopolan. Tym razem padło na przyjaznego, żółtego misia w czerwonej bluzeczce, który według tłumaczenia Ireny Tuwim na polski zyskał przydomek Kubusia Puchatka. Juliusz Kubel przedstawił go jako Misiu Szpeniolek. W gwarze wielkopolskiej “szpeniol” oznacza specjalistę od czegoś. Jak się okazuje nasz miś jest zupełnym przeciwieństwem takiej osoby – gapcio, który nie umie ogarnąć wielu rzeczy. Z kolei swoje braki nadrabia pozytywnym podejściem do świata i wielkim uśmiechem, którym obdarza wszystkie napotkane przez siebie osoby. Ma pecha przez co wiele planów nie udaje mu się zrealizować, jednak jemu to nie przeszkadza i cały czas podąża przed siebie.

Przygody z misiem


Misiu Szpeniolek to wspaniała okazja do rodziców oraz dla dzieci, którzy mają okazję poznać kultowego bohatera literatury dziecięcej z zupełnie innej strony. Znowu będziemy mieli doskonałą okazję do tego, aby zajrzeć do Stumilowego Lasu w wersji wielkopolskiej. Nie zabraknie oczywiście przyjaciół uwielbianego misia, którzy w tej odmianie językowej będą mieli na imię Klapiuchol, Proszczoczek, czy Piszczoły. Praca nad książka nie była łatwa, jak przyznaje sam tłumacz. Jednak sprawiła mu ona ogrom satysfakcji, czego idealnym dopełnieniem jest płyta, która dołączona jest do książki. Na niej to właśnie autor – pan Kubel – czyta całą książkę, dzięki czemu można ją samodzielnie przeczytać i wysłuchać.

Card obraz autorstwa freepik - www.freepik.com