Wartościowa koncepcja firmy rzadko polega na wynalezieniu czegoś od zera; częściej odpowiada na dobrze rozpoznaną potrzebę w bardziej użyteczny sposób. Ryzykowne okazuje się uznanie własnego entuzjazmu za dowód, że sprzedaż pojawi się automatycznie. Pomysł najlepiej sprawdzać etapami – od diagnozy potrzeby, przez test komunikatu i ceny, aż po ocenę marży oraz możliwości powtarzania sprzedaży. Testowanie nie daje gwarancji powodzenia, ale pozwala wcześniej odkryć słabe założenia. Nisza zaczyna się od problemu, nie od produktu Usługa lub towar stanowią dopiero rozwiązanie, dlatego wcześniej trzeba zrozumieć źródło trudności klienta. Ogólny opis odbiorcy prowadzi zwykle do komunikatu, w którym nikt nie rozpoznaje własnej sytuacji. [ Read More ]